Ruiny klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu

Lubicie tajemnicze miejsca z historią w tle? Bo my bardzo i na mapie Bieszczad znaleźliśmy również i takie! We wsi Zagórze znajdują się imponujące ruiny klasztoru, który widział i przeżył nie jedno (na przykład obronę konfederatów barskich przed wojskami rosyjskimi). Zobaczcie jakie tajemnice skrywają te XVIII-wieczne mury…

Zacznijmy od kilku suchych faktów. Klasztor jest budowlą warowną, położony jest na wzgórzu, otoczony murami ze strzelnicami oraz z trzech stron rzeką Osławą. Wzniesiony został na początku XVIII wieku w stylu barokowym, a jego fundatorem był Jan Franciszek Stadnicki – chorąży nadworny koronny oraz wojewoda wołyński. Oddał on klasztor zakonowi Karmelitów Bosych, którzy wprowadzili się na teren obiektu w 1714 roku.

Kilka ważnych dat:

29.11.1772 r. – pierwszy pożar klasztoru spowodowany ostrzeliwaniem. W klasztorze konfederaci barscy bronili się przed wojskami rosyjskimi;

26.11.1822 r. – drugi pożar, który całkowicie zniszczył wiązania dachowe klasztoru. Przyczyny pożaru nie są do końca znane, jednak prawdopodobnie doszło do niego podczas sprzeczki dwóch zakonników;

1831 r. – likwidacja klasztoru;

30.03.1957 r. – klasztor, a raczej jego ruiny, wracają w ręce zakonu Karmelitów Bosych.

Od tego czasu podejmowano próby ratowania i odbudowy klasztoru, jednak ostatecznie ruiny stały się atrakcją turystyczną i obecnie dba się już tylko o to, aby nie niszczały.

Ruiny robią wrażenie, zwłaszcza od środka, gdzie znajdują się pozostałości fresków, które pobudzają wyobraźnię i zmuszają do myślenia, jak to miejsce mogło wyglądać w latach swojej świetności…

Miejsce to było również odwiedzane przez Karola Wojtyłę, co zostało odpowiednio upamiętnione.

A co do otoczenia klasztoru…

Przy klasztorze znajduje się również ogród, przy którym można usiąść i zrelaksować się podziwiając krajobrazy. Piękne miejsce z duszą, a także z pewną legendą… ale o tym już dowiecie się z krótkiego filmu o tym miejscu, na który serdecznie zapraszamy 😉

Więcej o Bieszczadach
Nad Jeziorem Solińskim

Podróży przez Bieszczady ciąg dalszy. Prezentujemy jak wygląda wschód słońca nad Jeziorem Solińskim, gdzie kręcono jedną ze scen do serialu “Wataha” oraz gdzie w Bieszczadach spróbować dobrej, regionalnej kuchni 🙂 Czytaj więcej

Z wizytą u bieszczadzkich żubrów

Żubr to gatunek na wagę złota, ze względu na to, iż zagrożony jest wyginięciem. Dlatego też w Polsce istnieje wiele zamkniętych hodowli tych zwierząt. Postanowiliśmy odwiedzić jedną z nich podczas naszego wypadu w Bieszczady. Czytaj więcej

Odkrywamy polskie wodospady: Bieszczady

Polska nie słynie ze spektakularnych wodospadów dlatego ich poszukiwania były bardzo ekscytujące. Przekonaliśmy się, że wiele wyjątkowych miejsc jest na wyciągnięcie ręki i zawsze miło jest wsłuchać się w szum wody, nie ważne w jakich ilościach przelewa się przez próg skalny Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *