City Break: Manchester

Dwa wielkie kluby piłkarskie, jedna z lepszych kocich kawiarni, w jakich byliśmy i biblioteka rodem z Harrego Pottera – z tym nam się kojarzy Manchester. Miłośnicy piłki nożnej i kotów koniecznie powinni wpisać to angielskie miasto na swoją listę city breaków. Zobaczcie co jeszcze warto zobaczyć w Manchesterze!

Przystanki na mapie

Założony w 1878 r. Manchester United to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Anglii, czego z resztą nie musimy chyba nikomu mówić. A już na pewno nie fanom, którzy chcą stadion odwiedzić. Za to możemy zdradzić, że Czerwone Diabły skrywają w murach swojego stadionu świetne muzeum, pełne pamiątek i trofeów, które szczegółowo opowiada o historii klubu.

Każde zwiedzanie zaczyna się od indywidualnego przejścia przez muzeum. Tutaj zobaczycie m.in. puchar Ligi Mistrzów, dawne stroje drużyny, materiały, jakie zostały użyte do ich wyprodukowania i wiele więcej historycznych pamiątek.

Druga część zwiedzania to rundka po stadionie wraz z przewodnikiem. Odwiedzamy trybuny, szatnie i boisko. Osobiście możemy przekonać się jak to jest wyjść z tunelu prosto na murawę lub zasiąść w fotelu managera. 

Na samym końcu wychodzimy oczywiście przez klubowy sklep z pamiątkami.

Bilety najlepiej kupić z wyprzedzeniem tutaj na oficjalnej stronie klubu. Koszt wejścia dla osoby dorosłej to ok. 25 funtów.

Stadion Etihad

Manchester City oferuje zwiedzanie stadionu podobnie jak United. Jeśli macie czas, chęci i budżet to jest to kolejny przystanek jaki powinien znaleźć się na waszej piłkarskiej mapie Manchesteru. The Citizens są dużo mniej utytułowani od Czerwonych Diabłów, ale historię klubową mają prawie tak samo długą (są młodsi o 2 lata). Co prawda my pod stadionem City byliśmy tylko przelotem, ale gdybyśmy mieli taką możliwość to chętnie zaglądnęlibyśmy do środka.

Narodowe Muzeum Piłki Nożnej

Zarówno Anglia, jak i sam Manchester to odpowiednie miejsce dla powstania muzeum piłki nożnej. Muzeum wyróżnia się nie tylko tematyką, ale również swoją bryłą. Przeszklony budynek w kształcie trapezu trudno przeoczyć. A co znajdziemy w środku? Eksponaty to liczne przedmioty związane z piłką nożną, niektóre całkiem zwyczajne, inne bardzo ciekawe, np. stare piłkarzyki albo ścianka ze starymi vs. nowymi butami, ochraniaczami i rękawicami, których można dotknąć. Znajdują się tu też pamiątki audiowizualne, typu nagrania radiowe BBC z historycznych piłkarskich momentów. Oprócz tego macie możliwość przetestowania swoich umiejętności piłkarskich oraz komentatorskich na symulatorach. Ogólnie muzeum piłkarskie było w naszym odczuciu dużo mniej ciekawe niż muzeum United, niemniej jednak warto tu zaglądnąć. Szkoda tylko, że od stycznia 2019 roku wprowadzono opłatę za wstęp (10 funtów od osoby dorosłej). 

Piccadilly Gardens

Nazwa w tym przypadku jest trochę myląca, bo Picadilly Gardens to nie a ogrody, a jedynie średniej wielkości plac z fontannami. Za to bardzo przyjemny i miło jest się tu zrelaksować podczas długiego chodzenia po mieście. Plac znajduje się w ścisłym centrum i jest też dobrym punktem wypadowym do rozpoczęcia zwiedzania. Dookoła znajduje się też stacja kolejowa, mnóstwo restauracji, kawiarni i sklepów.

Manchester Town Hall

Typowa “angielska” budowla. Ukończony w roku 1877 ratusz w Manchesterze jest doskonałym (podobno jednym z lepszych w całej Anglii) przykładem stylu neogotyckiego i wiktoriańskiego. Budynek można też zwiedzać w środku i podobno robi on ogromne wrażenie, ale nie było nam dane przekonać się o tym na własne oczy z powodu trwającego w ratuszu remontu.

John Rylands Library

Neogotycka biblioteka John Rylands przypomina bardziej zamek, katedrę albo wnętrza z filmu “Harry Potter”. Miejsce to robi bardzo duże wrażenie, a wejść tutaj może każdy zupełnie za darmo, 7 dni w tygodniu. W środku znajdują się liczne ekspozycje, zatem podziwiać tu można nie tylko architekturę. Jednym z ciekawszych artefaktów jest choćby fragment papirusu o wymiarach 8.9 cm x 6 cm z Ewangelią św. Jana. 

Chetham’s Library

Ta biblioteka z kolei słynie z tego, iż jest najstarszą biblioteką publiczną w świecie anglojęzycznym. Została założona w 1653 roku, a sam budynek, w którym się znajduje, jest jeszcze starszy (1421 r.). W środku znajdują się zbiory o znaczeniu nawet międzynarodowym. Wciąż można usiąść przy biurku, przy którym niegdyś studiowali Marx i Engels, a biblioteka nadal posiada też te same książki, które owi panowie czytali. Biurko Marxa jest przykładem jednego ze 101 skarbów Chetham’s, a jeśli jesteście ciekawi reszty, to wszystkie zbiory opisane są na stronie internetowej. 

Inną ciekawostką jest fakt, że w bibliotece znajdują się stare książki zabezpieczone łańcuchami, które ponownie przywodzą na myśl “Harrego Pottera” i oczywiście Dział Ksiąg Zakazanych. Natomiast nie dane nam było przekonać się o tym na własne oczy, ponieważ biblioteka była zamknięta, gdy zwiedzaliśmy miasto. To też warto wziąć pod uwagę planując wycieczkę. Dni i godziny zwiedzania są bardziej ograniczone niż w przypadku John Rylands i wejścia są o pełnych godzinach. Warto sprawdzić aktualne informacje na stronie biblioteki. 

The Old Wellington

Spośród wielu pubów w Manchesterze na piwo na pewno warto wybrać się do Old Wellington. A jeśli nie na piwo to i tak polecamy chociaż zobaczyć ten unikatowy pub z historią! Budynek wyróżnia się tym, że pochodzi z roku 1552 co czyni go jednym z najstarszych w Manchesterze. 

Katedra w Manchesterze

XV- wieczna Katedra, która została gruntownie odnowiona w 1882 roku. Wstęp jest oczywiście bezpłatny, a jeśli chcecie porobić zdjęcia, to trzeba zapłacić jednego funta.

Chinatown

W Manchesterze znajduje się drugie największe Chinatown w Wielkiej Brytanii. Tradycyjna brama, która znajduje się w chińskiej dzielnicy została sprowadzona tu z Chin, jako dar Rady Miasta dla chińskiej społeczności Manchesteru. Znajdziemy tutaj wiele sklepów i restauracji z Azji wschodniej i południowo-wschodniej. 

Castlefield

W XIX w. Manchester był najszybciej rozwijającym się miastem świata. Powstały tu wtedy sieć kanałów, liczne magazyny oraz sieci linii kolejowych. Dzielnica Castlefield była kiedyś centrum przemysłowym Manchesteru, za to dziś jest to popularne miejsce rekreacji. Charakterystyczną cechą są tu mosty i kanały, wzdłuż których mieszkańcy i turyści lubią spacerować, uciekając tym samym od miejskiego zgiełku. Znajduje się tu też sporo restauracji i pubów.

Fort Mamucium

Początki Manchesteru to… Rzymianie! W 79 r. rzymscy żołnierze maszerowali na północny zachód Anglii i na terenie Castlefield postanowili wybudować fort. Wybrali to miejsce ze względów strategicznych, w miejscu otoczonym przez dwie rzeki – Irwell i Medlock. Fort na początku był drewniany, z biegiem czasu zaczęto go przebudowywać, powiększać, aż w końcu został odbudowany w kamieniu. Ok. 410 r. Rzymianie się wynieśli, ale mury fortów stoją w Manchesterze do dziś.

Kocia kawiarnia

I na koniec wisienka na torcie, czyli kocia kawiarnia! I to chyba najfajniejsza w jakiej byliśmy. Koty mieszkają w kawiarni na stałe i jest to istna kocia dżungla. Po całym pomieszczeniu kawiarnianym porozstawiane są leżanki, zabawki i drapaki, pod sufitem biegną chodniczki, a na ścianie wiszą łóżeczka dla małych lokatorów, podpisane imionami (są urocze, ale nie oszukujmy się…zapewne żaden kot w nich nie śpi :D). Co ciekawe, wszystkie koty w kawiarni są rasowe i pierwszy raz mieliśmy okazję podziwiać tyle różnych ras. 

Jak łatwo się zapewne domyślić, kawiarnia jest bardzo oblegana, więc przed wizytą konieczna jest rezerwacja. Szansa, że uda nam się wejść z ulicy jest bardzo mała. Zatem rezerwacji dokonujemy na stronie kawiarni.

Wchodzi się na konkretną godzinę i w cenie 12 funtów dostajemy 60 min relaksu w towarzystwie kotów oraz nielimitowane spożycie ciepłych i zimnych napojów (bez alkoholu). Jeśli zamówimy coś ponadprogramowego lub nasz czas pobytu się wydłuży, zostajemy odpowiednio rozliczani przy wyjściu. 

Taka jest nasza propozycja zwiedzania Manchesteru, który może nie jest najpiękniejszym miastem, jakie odwiedziliśmy, ale bardzo przypadł nam gustu. Ma swój niepowtarzalny angielski klimat, bardzo ciekawe pod względem historycznym miejsca, nietypowe muzea i kawiarnie, no i piłkarską tradycję, która prędzej czy później musiała nas tu przygnać. Miasto idealne na city break, najlepiej połączony z wypadem na mecz – większość atrakcji można zaliczyć w ciągu 1 dnia, a i zostanie nam trochę czasu wolnego żeby napić się dobrego piwa w tradycyjnym angielskim pubie i posiedzieć przy kawie w towarzystwie rasowych kotów. Pamiętajcie tylko żeby planując wyjazd porobić odpowiednio wcześnie rezerwacje i sprawdzić czy dane obiekty na pewno będą w danych dniach otwarte. I warto też oswoić się ze specyficznym akcentem, z jakim rozmawiają Anglicy z północy, ale o tym opowiemy kiedy indziej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *